|
Dr n. farm. Agnieszka Rajska-Neumann
W przeszłości starzenie utożsamiano z postępującą niewydolnością ważnych dla życia narządów, jednak dzisiejsze poglądy gerontologiczne mówią, iż proces ten oznacza zawężenie homeostazy ustroju, czyli spadek jego rezerwy czynnościowej. Zatem starość to pewna „nieumiejętność” radzenia sobie ustroju z czynnikami stresowymi, co prowadzić może do wystąpienia patologii.
Istotą powyższej definicji jest fakt, iż starzenie per se nie powoduje występowanie chorób w wieku podeszłym, a jedynie toruje im drogę, sprzyja chorobowości.
Dlaczego jednak wraz z postępującym wiekiem dochodzi do zmniejszania się rezerwy czynnościowej narządów? Innymi słowy: dlaczego się starzejemy?
Istnieje obecnie bardzo wiele teorii starzenia się. Te z nich, które mogą okazać się przydatne dla zrozumienia roli glutationu w starości, to teorie oparte na zdarzeniach losowych: teoria wolnorodnikowa oraz teoria systemu immunologicznego.
Teoria wolnorodnikowa, choś funkcjonujaca od ponad pół wieku, ciągle budzi wiele emocji i kontrowersji. Teoria ta opiera się na istnieniu reakcji chemicznej polegającej na przekształcaniu się związków chemicznych pod wpływem tlenu, w wysoko reaktywne formy tlenu (RFT ) zwane wolnymi rodnikami . Do najczęściej występujących w ustroju wolnych rodników zaliczamy m.in. anionorodnik ponadtlenkowy. Na obniżającej się z wiekiem sprawności łańcucha oddechowego i wynikającej z tego wzmożonej produkcji anionorodnika ponadtlenkowego opiera się właśnie wolnorodnikowa teoria starzenia.
Wolne rodniki ze względu na fakt posiadania co najmniej jednego niesmarowanego elektronu są formami nietrwałymi i bardzo reaktywnymi, które dążą bądź to do oddania wolnego elektronu, bądź do jego sparowania. Wolne rodniki wchodzą zatem w reakcje z wieloma związkami chemicznymi, w tym z DNA, co doprowadza do uszkodzenia ich struktury lub dezaktywacji cząsteczki. Na kanwie tej teorii stworzono zatem hipotezę o udziale wolnych rodników w etiologii wielu chorób o charakterze przewlekłym, których częstość wzrasta z wiekiem. Zalicza się tu m.in.: chorobę Alzheimera, miażdżycę, zawał mięśnia sercowego, chorobę Parkinsona, reumatoidalne zapalenie stawów.
Najbardziej przekonującym dowodem na istnienie wolnorodnikowego mechanizmu starzenia były doświadczenia z udziałem antyoksydantów czyli inhibitorów powstawania RFT. Do najważniejszych antyoksydantów zalicza się enzymy: dysmutazę ponadtlenkową (SOD) i katalazę, wit. E, C i A, B-karoten oraz glutation.
Właściwości antyutleniające glutationu polegają na odtwarzaniu przez ten związek grup tiolowych w białkach, które uległy pod wpływem RFT utlenieniu do grup disiarczkowych lub sulfonowych. Dzięki wolnej grupie tiolowej glutation w swojej formie zredukowanej działa jako „wyłapywacz” RTF i chroni komórki przed negatywnym wpływem RTF. Glutation w ustroju pełni także kluczową rolę w detoksyfikacji związków chemicznych (np. paracetamol utlenia się do N-acetylo-4-benzochinonoiminy (NAPQI) – hepatotoksycznego metabolitu o właściwościach silnego utleniacza , który dezaktywowany jest poprzez reakcję z grupami tiulowymi glutationu). Zredukowany glutation uczestniczy także w ustroju w reakcjach transportu aminokwasów, produkcji koenzymów, funkcjonowaniu limfocytów a także w odtwarzaniu biologicznej funkcji wit. C i E, które są antyutleniaczami zależnymi od glutationu,
Glutation jest substancją która jako taka nie absorbuje się z pożywienia, istnieje zatem konieczność jej wewnątrzustrojowej syntezy. W syntezie tej niezbędny jest udział kwasu glutaminowego, glicyny oraz cysteiny, która jest substratem limitującym wydajność syntezy glutationu w ustroju. Wiadomo, że dostępność cysteiny, ze względu na jej utlenianie w układzie trawiennym, jest znikoma; jako alternatywę zatem , szczególnie przy zatruciach paracetamolem, stosuje się N-acetylocysteinę (NAC) .
U których grup osób dochodzi zatem do konieczności suplementowania substratu potrzebnego do wewnątrzustrojowej syntezy glutationu?
Najprostsza odpowiedź brzmi, iż są to te grupy osób, u których istnieje zwiększone ryzyko obniżenia się poziomu wewnątrzustrojowego glutationu. Grupą szczególnie wrażliwą są na pewno osoby starsze, u których fizjologicznie, nawet przy braku jakichkolwiek patologii, spada efektywność pracy układu immunologicznego oraz obniża się stężenie antyoksydantów. Do obniżenia wewnątrzustrojowego stężenia glutationu w starości predysponuje także zażywnie dużej liczby substancji leczniczych, które muszą być detoksyfikowane przy udziale glutationu, zwiększone ryzyko zatruć lekowych, schorzenia przewlekłe: cukrzyca, zaćma, astma, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, choroby obturacyjne płuc, niewydolność wątroby. Również stany niedożywienia, urazy (np. złamania) oraz tzw.zespół słabości (ang. frailty, rozpoznawany przy współistnieniu co najmniej 3 z następujących kryteriów: utrata min. 5% masy ciała w ciągu roku, sarkopenia , zmęczenie, wolna szybkość chodu i niska aktywność fizyczną). Warto wspomnieć , że zespół słabości jest czułym wskaźnikiem przeżywalności i dotyczy znacznego odsetka osób najstarszych grup wiekowych.
Czy zatem istnieje zasadność suplementacji antyoksydantów, w tym szczególnie potrzeba podnoszenia wewnątrzustrojowego stężenia glutationu, w starości? Czy takie działania mogą ograniczyć lub zapobiec występowaniu zespołu słabości w starości? Czy w końcu, zwiększając potencjał antyoksydacyjny ustroju, możemy wydłużać życie? Próbę odpowiedzi na te pytania znajdziecie Państwo w kolejnym artykule cyklu „Glutation w starości– fakty i mity”.
|